29 lipca 2010
Uzyskanie kredytu poprzez portal udzielający pożyczek społecznościowych jest dość proste. Posłużę się tu przykładem portalu Kokos.pl, dość znanego dziś w Polsce. Przygodę z portalem rozpoczynamy od założenia konta w serwisie. Rejestrując się musimy podać dość szczegółowe dane osobowe. Uzupełniając te dane pamiętajmy, aby się nie pomylić. Na koniec ustalamy hasło, które pozwoli nam na zalogowanie się do serwisu. Następnie przychodzi kolej na poświadczenie prawdziwości części z podanych danych. Rozpoczynamy od potwierdzenia faktu, że podany numer konta należy naprawdę do nas. W tym celu należy dokonać przelewu kwoty 5zł na odpowiedni rachunek. Po wykonaniu tego nadchodzi czas na potwierdzenie numeru telefonu. Wysyłamy sms-a, który kosztuje 1.22zł i otrzymamy hasło zwrotne, które trzeba wprowadzić w odpowiednim formularzu. Wpłacone 5zł jest opłatą za sprawdzenie naszych danych w BIK-u. Tutaj również musimy przejść pozytywną weryfikację. Po tych czynnościach możemy już wystawiać własne aukcje. W aukcjach tych podajemy kwotę pożyczki, ustalamy czas trwania aukcji, czas spłaty kredytu, oprocentowanie kredytu oraz udzielamy krótkiej informacji czym się zajmujemy i czemu chcemy pożyczyć pieniądze. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak czekać na zaufanie kredytodawców. Podstawowym plusem kredytów społecznościowych jest możliwość samodzielnego wyboru oprocentowania pożyczki oraz czasu przez jaki będziemy go składać. W przypadku zwykłych kredytów, bank zazwyczaj narzuca nam jakieś oprocentowanie. Oprocentowanie w zwykłym banku jest też zazwyczaj dość wysokie. Z reguły, im mniej pytań o zatrudnienie zadaje bank, tym większe oprocentowanie pożyczki otrzymamy. Drugą ważną zaletą kredytów społecznościowych jest bardzo niewielka liczba formalności. Jeśli w dobry o wiarygodny sposób opiszemy nasze zatrudnienie oraz cel na jaki chcemy pożyczyć, to bardzo możliwe, że pożyczka zostanie nam udzielona nawet bez zaświadczenia o pracy. W tradycyjny sposób również możemy znaleźć “banki”, udzielające pożyczek bez zaświadczeń, ale są to najczęściej kredyty lichwiarskie, bardzo trudne do spłacenia. Wygoda to również ważny aspekt. Kredyt bierzemy przez internet szybko i tanio. Już po kilku dniach na naszym koncie bankowym może znaleźć się pożyczka. Niestety obecnie, bardzo trudno wyrobić sobie zaufanie na tego typu portalach. Trzeba przejść trudną drogę, rozpoczynając przygodę z tymi serwisami, aby potem bezproblemowo dostawać pożyczkę.
Rozwój internetu sprawia, że stał się on również ogromnym źródłem pieniędzy, które po prostu trzeba wiedzieć jak znaleźć i wykorzystać. Nie spodziewajmy się oczywiście wielkich kokosów. Zarabianie w internecie to raczej łatwy i szybki sposób na dorobienie kilku złotych do naszej pensji. Najłatwiej będzie zarobić w internecie osobom, które dużo przesiadują przy komputerze. Można połączyć przyjemne z pożytecznym i podczas surfowania po stronach internetowych dorobić troszkę grosza. Sposobów na to jest naprawdę dużo. Obecnie rozwija się również nowa forma pracy zwana telepracą. Firmy zatrudniają ludzi, którzy wykonują powierzoną pracę we własnym zaciszu domowym. Raz na jakiś czas odwiedzają siedzibę firmy i przynoszą wykonane zlecenia. Czasem nawet wizyta w firmie jest zbędna, gdyż wszystko odbywa się za pośrednictwem poczty elektronicznej. Telepraca to zdecydowanie sposób na życie, jednak sposoby zarabiania w internecie jakie zostaną tu opisane nie zagwarantują na tyle wysokich dochodów, aby uznać to za podstawowe źródło utrzymania. Jest to po prostu sposób na dorobienie paru groszy. Na każdym kroku możemy spotkać różnego rodzaju ankiety. Idziemy do hipermarketu i spotykamy sympatyczną hostessę reklamującą jakiś produkt. Zachęca nas do wypróbowania produktu za darmo i podzielenie się opinią na jego temat poprzez wypełnienie krótkiej ankiety. Siedzimy w domu, dzwoni telefon i dostajemy informacje, że komputer wylosował na numer telefon do wzięcia udziału w ankiecie na temat … . To codzienność chyba dla każdego, ale co byłoby gdyby ktoś nam zapłacił za wypełnianie tych ankiet? Dziś jest to możliwe. W internecie znajdziemy wiele tego typu stron. Rejestrując się na nich musimy podawać bardzo szczegółowe dane dotyczące naszego życia codziennego, upodobań i preferencji. W ten sposób serwis dobiera sobie ankieterów wedle potrzeb klienta, który zleca przeprowadzenie ankiet. Ankiety wypełniamy zazwyczaj w formie elektronicznej i nie poświęcamy na jedną więcej niż 10-15 minut (choć zdarzają się wyjątki od tej reguły). Za wypełnienie każdej ankiety dostajemy drobne wynagrodzenie (nawet do kilku złotych), które możemy wypłacić po uzbieraniu się określonej kwoty.
Internet pełny jest różnego rodzaju prostych gier tworzonych w technologii flash lub java script. Na pewno nie raz w pochmurny dzień, wchodziliśmy na strony z tego typu grami i umilaliśmy sobie czas. Możemy znaleźć serwisy, które w pewnym sensie oferują nam zarobki za granie w ich gry. Na czym to polega? Dobrym tego przykładem jest strona prizee.com. Znajdziemy tam ogromny zbiór gier, w których uczestnicząc zarabiamy wirtualne pieniądze (tam nazywa się to Bubz). Pieniądze te dostajemy nie tylko za samo zagranie. W trakcie gry możemy w różny sposób zebrać dodatkowe pieniądze. Mamy możliwość kupowania specjalnych losów na loterię i pomnożenia w ten sposób swoich wirtualnych zarobków. Po zebraniu pewnej kwoty wirtualnych pieniędzy mamy możliwość zamiany ich na przedmioty lub czeki pieniężne. Zamiana odbywa się tam na zasadzie aukcji. Na stronie pojawiają się aukcje z różnego rodzaju przedmiotami, które można nabyć dzięki pieniądzom zdobytym na graniu w gry. Aukcja ma tradycyjny charakter, czyli wygra osoba, która najwięcej zaoferuje za daną rzecz. To ciekawa opcja dla osób, które bardzo lubią małe gry flash. Dużo zabawy, a przy tym można od czasu do czasu coś ciekawego dostać. Płatne wiadomości elektroniczne, na czym to polega? Branża reklamowa na całym świecie przeżywa od lat ogromny rozwój. Wydawane są ogromne pieniądze na kampanie reklamowe firm i spółek. Reklamy te znajdziemy w telewizji, internecie, radiu, prasie, itp. E-mail to kolejna forma reklamy. Na pewno nie raz zaglądając na naszą skrzynkę elektroniczną znajdujemy masę listów z różnymi reklamami. Naszym typowym działaniem w takim wypadku jest po prostu usuwanie ich bez przeczytania. Taka reklama jest więc mało skuteczna. Z tego powodu pojawił się pomysł płacenia ludziom za czytanie takich maili. Rozpoczęła się era możliwość dorobienia sobie za pośrednictwem internetu. Zapisując się w jednej z setek firm płacących swoim użytkownikom za czytanie reklam, otrzymujemy dziennie po kilka lub kilkanaście takich maili. Za odczytanie każdego dostajemy jakieś niewielkie pieniądze. W ten sposób reklamodawca ma pewność, że jego reklama trafiła do użytkowników, a nigdy nie wiadomo czy któregoś z nich to nie zainteresuje. Firmy takie płacą również swoim użytkownikom za wchodzenie na strony sponsorowane oraz zakładanie na nich kont i aktywny udział.
Jak pomóc jakiejś stronie?Czasami mamy tak, że jesteśmy zadowoleni z treści jakiejś strony, a jej całokształt jest na wysokim poziomie. Jeśli strona nam się podoba i widać, że właściciel włożył w nią dużo pracy, stronę można wspomóc. Jeśli chcielibyśmy jej pomóc, nie trzeba przelewać na konto właściciela jakiś pieniędzy, by pomóc stronie. Oczywiście można to zrobić, jeśli tylko chcemy, ale jest inny sposób. Wystarczy bowiem kliknąć w reklamy znajdujące się na stronie. Nas nic to nie kosztuje, a właściciel strony zarobi na tym. Dzięki temu głównie utrzymują się strony. Właściciel otrzymuje za kliknięcie ok. 10 groszy. Pomyślmy: jeśli każdy odwiedzający kliknąłby choćby w jedną reklamę, dałoby to właścicielowi pewne utrzymanie jego dzieła, toteż mógłby je dalej rozwijać, bo widziałby w tym jakiś sens. Także pomyślmy czasem o kliknięciu w reklamę. Nic nas to nie kosztuje, a zysk będzie miał każdy z nas. Niektóre strony oferują także pomoc poprzez wysłanie smsa, lecz wiąże się to z kosztami, jakie ponosi użytkownik. Jak zarobić oglądając reklamy?Wbrew pozorom przeciętny użytkownik także może zarobić dzięki reklamom. Istnieją bowiem firmy reklamowe oferujące zarabianie poprzez czytanie e-maili reklamowych. Nie są to na początku duże sumy; przeciwnie. Zarabiamy za jednego e-maila czasami nawet pół grosza. Istnieje jednak osobny system w firmach, tzw. System Poleconych, który pozwala czasami zarabiać dość duże kwoty pieniężne. Polega on na tym, że każdy użytkownik, który wyśle komuś e-maila z adresem strony reklamowej, a ten zapisze się na stronie i będzie czytał e-maile reklamowe, wtedy dostanie jakiś procent zarobionej sumy przez swojego poleconego. Tyczy się to także poleconych niższych stopni, ale wtedy procent jest już zazwyczaj mniejszy. Jeżeli więc zdobędziemy dużą liczbę poleconych, którzy będą aktywni, możemy zgarnąć niezłe pieniądze. Jest to jednak mało efektowna i dość monotonna praca. Często nudzi się już po paru tygodniach, a tylko nieliczni użytkownicy mają z tego jakiś większy zysk. Ale może warto spróbować, może akurat się uda.